Czy Frosch jest naprawdę eko? Sprawdzamy, co stoi za zieloną żabą

Frosch reklamuje się jako ekologiczna chemia od 1986 roku. Sprawdzamy, co marka robi naprawdę dobrze (opakowania z recyklingu, roślinne surfaktanty), gdzie zaczyna się marketing i jak ocenić konkretną butelkę z żabą.

Frosch to prawdopodobnie pierwsza marka, która przychodzi Polakom do głowy na hasło „ekologiczna chemia z marketu”. Zielona żaba jest na butelkach od 1986 roku - na długo przed modą na eko. Czy to znaczy, że każdy produkt z żabą jest ekologiczny? Odpowiedź jest ciekawsza niż proste tak/nie - i dobrze pokazuje, jak czytać deklaracje każdej „zielonej” marki.

Co Frosch robi naprawdę dobrze

  • Opakowania z recyklingu - producent (niemiecka firma rodzinna Werner & Mertz) od lat rozwija butelki z surowców wtórnych, w tym z wysokim udziałem recyklatu PET, i jest za to regularnie nagradzany w branży opakowań.
  • Surfaktanty deklarowanego pochodzenia roślinnego - marka komunikuje oparcie formuł na surowcach roślinnych, częściowo z upraw europejskich.
  • Audytowana produkcja - zakłady firmy są zarejestrowane w unijnym systemie ekozarządzania EMAS, a część produktów i opakowań ma niezależne certyfikaty (m.in. Cradle to Cradle).
  • Długi staż - to nie jest marka doklejona do mody na eko; profil ekologiczny buduje od prawie 40 lat.

Gdzie zaczyna się marketing

Frosch to wciąż chemia z masowej produkcji, projektowana pod półkę w markecie. W części produktów znajdziesz syntetyczne kompozycje zapachowe i barwniki - składniki, które nie poprawiają skuteczności, a trafiają do ścieków. „Zielona żaba” na etykiecie obejmuje całą markę, niezależnie od tego, czy konkretny produkt ma niezależny certyfikat, czy nie.

To klasyczny przypadek marki, w której poziom „eko” różni się między produktami - od bardzo przyzwoitych po zwyczajne. Dlatego ocenia się butelkę, nie logo: skład konkretnego produktu (etykieta wg 648/2004) i jego certyfikaty, nie ogólny wizerunek.

Reguła EkoWioski: marka może być „zielona” hurtowo, ale skład czyta się detalicznie. Każdy produkt osobno.

Jak ocenić konkretną butelkę z żabą (i każdą inną)

  1. Przeczytaj listę składników - producent publikuje pełniejsze dane na stronie (UE wymaga tego dla detergentów; na etykiecie są grupy składników, online pełen wykaz).
  2. Poszukaj niezależnego certyfikatu na TYM produkcie: EU Ecolabel, Ecocert, Cradle to Cradle. Logo marki to nie certyfikat.
  3. Sprawdź barwnik i kompozycję zapachową - jeśli są, a produkt konkuruje ceną z klasyczną chemią, to zwykły produkt w zielonym stroju.
  4. Porównaj z produktem w pełni transparentnym: jeśli inny producent publikuje 100% składu i ma certyfikat, a ten nie - wybór jest prosty.

Werdykt? Frosch jest bliżej eko niż klasyczna chemia domowa i firma ma realne, weryfikowalne osiągnięcia (opakowania, EMAS). Ale „eko” nie jest zero-jedynkowe - część produktów broni się składem i certyfikatami, część jedynie wizerunkiem. Czytaj etykiety.

Jeśli wolisz zacząć od produktów, gdzie pełny skład jest opublikowany przy każdej pozycji: ekologiczne środki czystości w EkoWiosce.

Najczęstsze pytania

Czy produkty Frosch są ekologiczne?

Częściowo. Marka ma realne osiągnięcia (opakowania z recyklatu, produkcja w systemie EMAS, roślinne surfaktanty, certyfikaty części produktów), ale w niektórych produktach są syntetyczne barwniki i kompozycje zapachowe. Poziom „eko” różni się między produktami - oceniaj konkretną butelkę, nie logo.

Kto produkuje Frosch?

Werner & Mertz - niemiecka firma rodzinna z Moguncji, obecna na rynku od 1867 r.; markę Frosch rozwija od 1986 r. Zakłady firmy są zarejestrowane w unijnym systemie ekozarządzania i audytu EMAS.

Czy Frosch jest lepszy od zwykłej chemii z marketu?

Środowiskowo zwykle tak - głównie dzięki opakowaniom z recyklatu i polityce surowcowej producenta. Nie znaczy to jednak, że każdy produkt z żabą dorównuje certyfikowanym produktom ekologicznym z pełną transparentnością składu.

Po czym poznać, że konkretny produkt Frosch jest eko?

Szukaj niezależnego certyfikatu na tym produkcie (EU Ecolabel, Cradle to Cradle), sprawdź pełną listę składników publikowaną przez producenta online i zwróć uwagę na barwniki oraz kompozycję zapachową.

Czy „chemia eco” z dyskontów to to samo co Frosch?

Nie zakładaj tego. Marki własne „eco” bywają bardzo różne - od produktów z EU Ecolabel po zwykłą chemię w zielonej etykiecie. Kryteria oceny są zawsze te same: skład konkretnego produktu i niezależny certyfikat, nie kolor butelki.

Co przeczytać dalej


O autorze. Łukasz Wioska - założyciel EkoWioska (EDU ŚWIAT Łukasz Wioska, Żory). Selekcjonuje kosmetyki naturalne i ekologiczne środki czystości pod kątem rzetelnych deklaracji składu. Kontakt: [email protected].

Aktualizacje newslettera

Wpisz swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera